1 wypłata = ile m² mieszkania możesz kupić? Dane, które potrafią zaskoczyć

Dostępność nowych mieszkań: duże różnice między miastami mimo wzrostu płac

Z analiz RynekPierwotny.pl wynika, że dostępność nowych mieszkań w Polsce pozostaje mocno zróżnicowana regionalnie, a rosnące wynagrodzenia nie w każdym mieście poprawiają realne możliwości zakupu lokalu.

Raport portalu RynekPierwotny.pl, przygotowany w oparciu o dane GUS oraz platformę BIG DATA RynekPierwotny.pl, pokazuje, że w pierwszym kwartale tego roku przeciętne wynagrodzenie brutto umożliwiało – zależnie od miasta – zakup od 0,59 do 0,85 m kw. nowego mieszkania.

Najbardziej wymagające warunki utrzymują się w Warszawie: w pierwszym kwartale 2026 r. przeciętna pensja pozwalała tam na nabycie ok. 0,59 m kw. nowego mieszkania. Stolica pozostaje najsłabiej dostępnym rynkiem w kraju, a w perspektywie rok do roku wskaźnik dodatkowo się pogorszył. Zbliżony kierunek zmian, choć mniej wyraźny, odnotowano w Gdańsku, gdzie dostępność spadła z ok. 0,72 m kw. w 2022 r. do ok. 0,61 m kw. na początku 2026 r.

Autorzy opracowania zwracają uwagę, że wyciszenie w przestrzeni publicznej wątku „bańki cenowej” nie jest równoznaczne z poprawą po stronie kupujących. „Z danych rocznych wynika, że w wielu metropoliach, mimo relatywnie stabilnych relacji cen do dochodów, przeciętna siła nabywcza mieszkańców miasta systematycznie się obniża” – podkreślił Marek Wielgo z portalu RynekPierwotny.pl, cytowany w raporcie.

Relatywnie korzystniejsze wyniki widoczne są w ośrodkach, gdzie podaż ma bardziej „masowy” charakter. W Krakowie dostępność zwiększyła się z ok. 0,61 m kw. pod koniec 2023 r. do ok. 0,71 m kw. w pierwszym kwartale 2026 r., co raport wiąże m.in. z wprowadzeniem do sprzedaży większej liczby tańszych lokali. Poprawę odnotowano również we Wrocławiu (ok. 0,66 m kw.) oraz w Łodzi, gdzie przeciętne wynagrodzenie pozwalało kupić ok. 0,76 m kw., co oznacza największy roczny wzrost dostępności.

Najwyższą dostępność utrzymują Katowice – ok. 0,85 m kw. na przeciętne wynagrodzenie – choć wynik ten okazał się nieco gorszy niż kwartał wcześniej. Jednocześnie w Poznaniu wskaźnik siły nabywczej obniżył się: przeciętna pensja umożliwiała zakup 0,69 m kw., mniej niż rok wcześniej.

Zestawienie wskazuje, że istotnym czynnikiem różnicującym lokalne rynki jest struktura oferty deweloperskiej. Tam, gdzie rośnie udział drogich lokali z segmentu premium, tempo wzrostu płac nie nadąża za zwyżkami średnich cen. W konsekwencji nawet stabilizacja i wolniejsze podwyżki cen nie muszą przekładać się na poprawę dostępności.

Eksperci podsumowują, że choć rynek wchodzi w etap większej równowagi, problem dostępności mieszkań narasta stopniowo. „Brak »bańki cenowej« nie oznacza jeszcze rynku przyjaznego dla przeciętnie zarabiających” – zaznaczył Wielgo. (PAP) pif/ pad/ Źródło: PAP Przeczytaj w Pulsie Biznesu Magnum, lodowy gigant, chce przyspieszyć. Istotną rolę ma odegrać Polska

Justyna Kakareko
Agent Nieruchomości

keyboard_arrow_up